niedziela, 2 lipca 2017

Wstęp, który szału nie robi...


 Już trzeci raz zaczynam pisać tego cholernego bloga...i już po raz trzeci zaczynam już w tej chwili w niego wątpić. Dlaczego? Bo nie jestem niestety taka idealna jak Ty. Ja jestem całkiem nudna i nie mam raczej nic ciekawego do napisania. Nie mam jakiegoś szczególnego talentu, szalonego hobby, idealnego domu, gdzie wszystko jest utrzymane w modnych teraz kolorach bieli, a z półek i półeczek patrzą na mnie lśniące zielone roślinki. Moja sylwetka nie jest wysportowana jak u Chodakowskiej, bo nie biegam maratonów, nie ćwiczę jogi i codziennie od miesięcy obiecuje sobie, ze napewno od jutra zacznę pić zielone szejki i więcej wody. Nie podróżuje za dużo, nie mam zadatków na blogerkę modową ani kosmetyczną (mój makijaż robię w 5 minut i do dzisiaj nie ogarniam konturowania) ...w sumie mogę wam jedynie opowiedzieć o książkach, ale bądźmy szczerzy- czy świat potrzebuje kolejnego blogera książkowego? Cholera, jest ich już tysiące i każdy z nich czyta w sumie to samo, czyli to, co za darmo przyśle mu jakieś tam wydawnictwo...
 Ale mimo wszystko chce tu do Ciebie pisać (chociaż pewnie jutro znowu to wszystko skasuje)...dla mnie samej jest to zjawisko całkowicie niezrozumiałe, to dziwne pragnienie pochodzące z głębi mej duszy. Jeśli tu ze mną jednak zostaniesz, mimo tego wstępu, który jak na mój gust dupy nie urywa, przekonasz się, że mam dwie twarze. Są w moim życiu dni, w których tak jak dziś, nic nie ma sensu. Jak robot wykonuje wtedy wszystkie codzienne obowiązki, a jedyną myślą w mojej chorej głowie jest chęć ucieczki w nieznane...ciągle wyobrażam sobie, że gdzieś indziej, może w innym mieście, może w innym kraju, może po drugiej stronie kuli ziemskiej, byłabym szczęśliwsza...A potem przychodzą te dni, kiedy to rozsadza mnie energia do działania, kiedy tańczę i się śmieje i robie 100 ambitnych planów na przyszłość (jednak żaden z nich nie doszedł jeszcze do skutku) . I właśnie w tej "dobrej" fazie kasuje posty i blogi ;) 



Znalezione gdzieś tam w internecie pasuje mi tu jak ulał

 Teraz pewnie już domyślasz się, skąd ten dziwny tytuł mojego bloga. Ty myślałeś pewnie, że to będzie coś o oświeceniu, albo o modnym teraz kołczingu, a ja od tak sobie poprostu szukam sensu w życiu..może Ty mi pomożesz i poszukamy go razem ?