Ale mimo wszystko chce tu do Ciebie pisać (chociaż pewnie jutro znowu to wszystko skasuje)...dla mnie samej jest to zjawisko całkowicie niezrozumiałe, to dziwne pragnienie pochodzące z głębi mej duszy. Jeśli tu ze mną jednak zostaniesz, mimo tego wstępu, który jak na mój gust dupy nie urywa, przekonasz się, że mam dwie twarze. Są w moim życiu dni, w których tak jak dziś, nic nie ma sensu. Jak robot wykonuje wtedy wszystkie codzienne obowiązki, a jedyną myślą w mojej chorej głowie jest chęć ucieczki w nieznane...ciągle wyobrażam sobie, że gdzieś indziej, może w innym mieście, może w innym kraju, może po drugiej stronie kuli ziemskiej, byłabym szczęśliwsza...A potem przychodzą te dni, kiedy to rozsadza mnie energia do działania, kiedy tańczę i się śmieje i robie 100 ambitnych planów na przyszłość (jednak żaden z nich nie doszedł jeszcze do skutku) . I właśnie w tej "dobrej" fazie kasuje posty i blogi ;)
![]() |
| Znalezione gdzieś tam w internecie pasuje mi tu jak ulał |
Teraz pewnie już domyślasz się, skąd ten dziwny tytuł mojego bloga. Ty myślałeś pewnie, że to będzie coś o oświeceniu, albo o modnym teraz kołczingu, a ja od tak sobie poprostu szukam sensu w życiu..może Ty mi pomożesz i poszukamy go razem ?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz